Yihua 852D+ - Stacja lutownicza z HotAir

YIHUA 852D+ jest moją pierwszą stacją lutowniczą, którą zakupiłem na znanym portalu aukcyjnym Aliexpress na początku tego roku, więc miałem chwilkę czasu, aby się z nią zaznajomić, i mogę co nieco na jej temat się wypowiedzieć. Czy wyjdzie mi to na tyle, żeby wam moim czytelnikom się spodobało, to się okaże? ale do rzeczy.

Stacja z racji tego, iż szła do mnie aż z drugiego końca świata, to musiałem poczekać. Jak to mówią, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Lutownica do mnie dotarła w ładnym zgrabnym pudełku z krzaczkami. Dobrze zapakowana, nic nie miało prawa w niej latać. W opakowaniu oprócz ww. stacji lutowniczej nasi wschodni koledzy upakowali kilka dodatkowych gadżetów, ale o tym później. Skupmy się najpierw na samej stacji.


STACJA LUTOWNICZA


Stacja lutownicza na pierwszy rzut oka wydaje się solidnie wykonana. Metalowa mocna obudowa z uchwytem do przenoszenia sprawia wrażenie, jak by miała wytrzymać pracę w ciężkich warunkach bojowych. Stacja lutownicza została wyposażona w HotAir nadmuch gorącego powietrza, jak i lutownicę kolbową możliwością jej odłączenia od stacji. W przeciwieństwie do HotAir, który jest na stałe zintegrowany ze stacją lutowniczą.
Panel przedni został wyposażony w dwa osobne włączniki dla lutownicy i strumienia gorącego powietrza. Dwa czytelne wyświetlacze pokazujące osobno temperaturę kolby lutowniczej i nadmuchu gorącego powietrza. Trzy potencjometry, którymi możemy płynnie kontrolować temperaturę w zakresie od 100 do 500 st.C osobno dla lutownicy i nadmuchu powietrza oraz regulację siły nadmuchu. Zarówno HotAir, jak i kolba lutownicza bardzo dobrze leżą w dłoni i łatwo się nimi operuje. Dodatkowo wyposażona jest w plastikową podstawka pod lutownicę z miejscem na zwilżoną gąbkę do czyszczenia grotów. Miejsce na HotAir oraz uchwyt trzecią rękę do jego zamocowania. Całość prezentuje się bardzo dobrze, nie zauważyłem żadnych niedoróbek. Do całego zestawu dołączone były również komponenty dodatkowe do lutownicy: wymienne groty (aż 10 różnych rodzaji), dodatkowa grzałka kolby lutowniczej (bardzo miłe zaskoczenie), cztery różne końcówki do HotAir.

SPECYFIKACJA

Nadszedł czas troszkę bardziej poznać to urządzenie pod względem technicznym. Stacja waży około 3,5kg do najlżejszych nie należy, ale nie sprawia trudności jej przenoszenie dzięki wygodnej rączce. Wielkość to 22x22x31,5cm. Moc 600W. Temperatura płynnie regulowana w zakresie od 100ºC do 500ºC. Stacja nie powinna mieć problemów z lutowaniem takich komponentów jak układy SOIC, QFP, PLCC, BGA, SMD.

PREZENTY

Jak już wspomniałem na początku oprócz samej Stacji lutowniczej, w opakowaniu znalazły się również dodatki takie jak: Gąbka miedziana doskonale spisująca się do czyszczenia grotu z resztek cyny. Mały odsysacz do cyny, taśma do oczyszczania płytek z resztek cyny. Cyna 0,6 do lutowania drobnych elementów, drucik miedziany 0,1, kalafonia. Pędzelek do czyszczenia płytek elektrycznych. Zestaw sześciu pęset z różnymi zakończeniami i różnej długości o oznaczeniach od ESD-10 do ESD-15, bardzo dobrze wykonane. Skalpel wraz z zestawem ostrzy. I na sam koniec prosty zestaw narzędzi naprawczych do np. smartfonów, tabletów, laptopów i wielu innych urządzeń, wyposażony w plastikowe otwieraki elementów trudno dostępnych, dwa śrubokręty do telefonów oraz przyssawkę do ekranów.

PODSUMOWANIE

Podsumowanie to część, którą ja najbardziej lubię. Trafia w samo sedno problemu, który nas dotyka. Do rzeczy! Stacja lutownicza warta polecenia dla osób amatorsko zajmujących się elektroniką. Niska cena zachęca do jej kupna, jakość wykonania nie jest najgorsza, choć do pracy ciągłej np. w serwisie mogłaby się nie sprawdzić, ale w rękach amatora z pasją na pewno zdziała cuda.

 

Dodaj komentarz